Podziemia Rynku w Krakowie

 
Podziemia Rynku w Krakowie.

Największa atrakcja podziemna w Krakowie.

Po Wawelu, Sukiennicach i Kościele Mariackim, kolejny ważny punkt na trasach wycieczek z całego świata.




Na obszarze sześciu tysięcy metrów kwadratowych, pod powierzchnią jednego z największych i najpiękniejszych placów naszego kontynentu, istnieje unikatowy pod względem ekspozycyjnym i poznawczym park archeologiczny.  Zachowane pod ziemią pozostałości najstarszych świeckich budowli Krakowa wraz ze średniowiecznymi brukami, z odsłoniętymi murami Małej Wagi, Wielkiej Wagi i całego ciągu Kramów Bogatych – swoistego centrum handlowego, w którym średniowieczni kupcy sprzedawali luksusowe towary: drogie tkaniny, złoto i biżuterię – stały się podstawą przemawiającej do wyobraźni prezentacji.  Projekt „Śladem europejskiej tożsamości Krakowa”– szlak turystyczny po podziemiach Rynku Głównego”.

Podziemne muzeum to:
700 zabytków archeologicznych
500 elektronicznych odwzorowań zabytków
8 filmów animowanych
5 filmów dokumentalnych
7 manekinów i makiet
600 rekonstrukcji cyfrowych 3D
30 stanowisk multimedialnych
25 gablot
64 kamery cyfrowe
25 ekranów plazmowych
13 ekranów LCD
104 playery
160 konwerterów sygnału
27 projektorów multimedialnych
37 monitorów dotykowych
270 stopni - ekran projekcyjny
3 metry - ekran parowy
98 głośników
28 tys. m kabli
5 hologramów
150 audiobooków

Pod płytą Rynku  powstało podziemne muzeum, między innymi z supernowoczesną multimedialną ekspozycją. Podziemia Rynku Głównego przygotowane są na powierzchni ok. 6 tys. m2 z czego sporą część  stanowią szklane podłogi i podesty ułatwiające zwiedzanie a przede wszystkim dające pełniejszy dostęp do wykopalisk. Z kładek zawieszonych ponad średniowiecznymi traktami (najstarsze datuje się na XI wiek), można zobaczyć dawne zagrody, domy i kramy, wodociągi, a nawet groby. Pod płytą rynku przygotowano rezerwat archeologiczno-architektoniczny, wystawy muzealne, pokazy filmów i prezentacje multimedialne. Przebieg trasy turystycznej wyznaczają odkryte relikty archeologiczne oraz włączony do ekspozycji ciąg północno-wschodnich piwnic Sukiennic. W parku archeologicznym, znajdującym się 8 metrów pod powierzchnią rynku, zobaczymy niespotykany w Europie przekrój wielkiego, tętniącego życiem, średniowiecznego miasta. Odnalezione zabytki potwierdzają ciągłość handlu, który nieprzerwanie trwa w tym samym miejscu od ponad 800 lat.
 
 
 
Wystawę  rozpoczyna już samo wejście. Szklana winda zanurza się  powoli w pokryte starodrukiem ściany, nawiązujące do kaligrafii średniowiecznej. Po chwili jesteśmy w szatni, gdzie panuje gwar wielu głosów w różnych językach. Po zostawieniu zbędnej odzieży wchodzimy w wąski korytarz. Gwar staje się coraz głośniejszy, słychać odgłosy targującego się tłumu z wolna przeradzające się w zrozumiałe słowa; „kup kooooszyk!”, „skrzyyyynie z dębiny!”, „pierścienie w dobrej cenie!”,”złoto miękkie, najwyższej próby”, „kup to panie”, „najlepszej jakości jedwab pani, wspaniały na suknię! Wenecki...”. Słychać też czeski, niemiecki, a nawet angielski z czasów Szekspira. Przechodząc przez wąskie przejście, dotykają nas delikatne sukna spływające z sufitu. Wreszcie dochodzimy do właściwego wejścia i tu czeka nas pierwsza niespodzianka. W ciemności przed nami na ekranie odbywa się scena z filmu. Na pierwszym planie kobieta niesie w koszu owoce, po prawej i lewej stronie stoją kramy, gdzie różni kupcy zachwalają i sprzedają swoje towary, rzezimieszek patrzy na sakwę bogatego pana, z tyłu kaznodzieja nawołuje ludzi do pokuty, cytując św. Jana „In pricipio erat Verbum...”, biegnące dzieci gonią spłoszonego kota. Słychać jazgot i odgłos średniowiecznej muzyki granej przez kilku grajków i lokalnego minstrela. W kramach kipi od towarów. Dostrzegamy barwne sukna, wielkie bursztyny, masywne skrzynie, malowane meble... Scena trwa ok minuty, po czym nagle strażnik miejski, który stoi tuż przy wejściu podchodzi do nas i gestem zaprasza do środka. Ekran stworzony z pary wodnej nie stanowi dla nas żadnej bariery. Wchodzimy przez niego do właściwej przestrzeni muzeum. Świadek ziemny przyciąga wielokolorowym spectrum światła – pokazem laserowego datowania warstw. Przez szklaną podłogę widać plastycznie uformowaną mapę handlu w Europie z XV wieku. Stajemy nad Tatrami, a z głośnika strumieniowego słychać wicher wiejący w górach. Krok dalej miniaturowy Kraków-  odległy hejnał dociera do uszu -  po prawej ortodoksyjny chór Kijowa, w tyle malutka Praga... Wszystko jak w kryształowej kuli. Gdy stawiamy nogę nad morzem - słychać szum fal i krzyczące mewy.
 
 
 

Nad mapą znajduje się  pierwsza wielka droga, za nią widać piękny pejzaż, który wygląda jak malowidło z epoki. Wśród wierzb, pól i borów pokrywających delikatne pagórki powoli jedzie wóz kupiecki wypełniony towarami.


 
 
 

Na horyzoncie u celu podróży widać średniowieczny Kraków z murami i okalającą go Wisłą. Wóz jedzie, z chaty stojącej w dali snuje się dym z komina.
 

Na kolumnach, które stanowią  podpory całej przestrzeni znajdują się 4 wbudowane ekrany dotykowe, gdzie możemy prześledzić początki handlu i jego rozwój przez wieki. Na ścianie eksponaty  - w wiszących, półokrągłych, przezroczystych gablotach- opowiadają historię znalezionych pod rynkiem tysięcy przedmiotów... A to dopiero początek wystawy, zapowiedz prawdziwego spektaklu wrażeń, na który na pewno warto się wybrać.

 
Tak wyglądały podziemia na początku maja 2010, na etapie prac budowlanych :
 
Pokazane są także zdjęcia rejonów niedostepnych dla turystów.
 

 

NAJPIĘKNIEJSZE PODZIEMIA TURYSTYCZNE W POLSCE
 

 NAJPIĘKNIEJSZE PODZIEMIA

 
 
 
 
 
 



 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Pokrewne artykuły

Administratorem Twoich danych osobowych jest Fundacja Klubu Podróżników Śródziemie Aleja Podróżników KRS: 0000556344 na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b RODO. Skontaktować się z nami możesz mailowo alejapodroznikow@gmail.com

Jeżeli chcesz wykorzystać materiały naszego autorstwa zamieszone na witrynie skontaktuj się z nami pod adresem alejapodroznikow@gmail.com zamiast kraść.