Nazwa użytkownika   Hasło   Pamiętaj mnie     Przypomnieć login?   Zarejestruj się  

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter
 
MIEJSCA WYJĄTKOWE     MIASTA     GÓRY     WODA     PODZIEMIA     ZAMKI I PAŁACE     ZABYTKI SAKRALNE     PAROWOZOWNIE      SKANSENY    MUZEA     FORTY I TWIERDZE     EUROPA     ŚWIAT   KONKURSY     WSPIERAMY     CIEKAWOSTKI     MEDIA     NEWSY     REKLAMA

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 


"Zapiski z Kenii".
" Kolacja w Towarzystwie Słoni i Bawołów"

Anna Nieckula-Poliny


Kenia to kraj, który jest z pewnością spełnieniem marzeń i oczekiwań wielu podróżników. Czekaja tutaj na nich malownicze plaże, gorący Ocean Indyjski, rozlegle równiny, żyzne tereny rolnicze, górzyste zbocza Aberdare czy Masywu Kenia , rzeki i jeziora w tym największe jezioro Afryki- Jezioro Wiktorii, a przede wszystkim jedne z najpiękniejszych na świecie parki narodowe, m. in Maasai Mara, Tsavo, Aberdare, Nakuru.... Zobaczyć tutaj można pierwotną przyrodę, zwierzęta pasące się na bezkresnej sawannie, lasy równikowe, wyniosłe, ośnieżone szczyty górskie, spalone słońcem pustynie sięgające aż po horyzont, ciche górskie doliny, rafy koralowe, nieskazitelne białe plaże z palmami kokosowymi. Poznać plemiona, które żyją tak, jak ich przodkowie i zachowują niezmienne od wieków zwyczaje. Zwiedzić tętniące życiem miasta, np. Nairobi czy Mombase.Miejsca, które zapraszają do nowych przygód, wypoczynku, poznawania nieznanych kultur i uprawiania sportów.

Ciągnie się tutaj Wielki Rów Wschodni będący częścią Wielkich Rowów Afryki, które nie tylko są zapierającym dech w piersiach widokiem , ale dzięki licznym odkryciom archeologicznym szczątków praczłowieka, miejsce to przypomina nam ze Afryka jest kolebka ludzkości.

Moja podróż do środkowo-wschodniej Afryki rozpoczęłam właśnie od Kenii. Przybyłam tutaj na przełomie września i października, gdyż właśnie o tej porze roku rozpoczyna się wiosna na półkuli południowej a z nią wielkie migracje zwierząt. Kenia to młode stosunkowo państwo, gdyż dopiero w roku 1963 stała się niepodległa. Wcześniej była częścią koloni brytyjskiej.

Około 6 rano przylecieliśmy do stolicy Kenii Nairobi. Słynie ona m. in. z tego ze jest jednym z czterech miast na świecie , które jest siedziba ONZ, obok  Nowego Jorku, Genewy i Wiednia. Wylądowaliśmy na międzynarodowym lotnisku imienia Jomo Kenyatty nazwanym na cześć kenijskiego prezydenta, który odegrał główną role w doprowadzeniu państwa do niepodległości.Nairobi - stolica Kenii liczy ponad 2,5 miliona mieszkańców. Centrum miasta  otoczone jest  drzewami, a stanowi je układ postarzałych kolonialnych budynków  sąsiadujących z drapaczami chmur. Na przedmieściach znajdują się eleganckie domy z ogrodami. Między centrum, a bogatymi przedmieściami powstały rozległe dzielnice domów czynszowych, zbudowanych w celu zlikwidowania slumsów. Wokół tych domów z dnia na dzień jednak wyrastają nowe slumsy.Nairobi jest z całą pewnością najnowocześniejszym miastem czarnej Afryki. A dla turystów to wygodny postój przed ruszeniem do parków narodowych.


Przywitało nas wschodzące słońce nad Afryka oraz serdeczni Kenijczycy. Odprawa wizowo-celna odbyła się całkiem sprawnie  i już po kilkunastu minutach opuściliśmy lotnisko ze wzbogacona wiedza o kilka nowych slow, których nauczyli nas szybko tutejsi celnicy.  „Jambo” w jęz. swahilii oznacza „witajcie”, „jak się macie” oraz „asante sana” to „dziękuje bardzo”. Oczywiście wszędzie w Kenii można porozumieć się po angielsku. Jednak znajomość kilku slow w  swahili , którym posługuje się obecnie ok 50- 60mil ludzi zwłaszcza w środkowej i wschodniej Afryce nie zaszkodzi.


Wsiedliśmy do niewielkich busów, które w tej części świata są głównym środkiem transportu publicznego i pojechaliśmy w stronę miasta Aberdare. Musieliśmy przejechać przez część stolicy Kenii. Warto wspomnieć ze miasto położone jest w centrum kraju na wysokości 1700m. n. p. m. u podnóża gór Aberdare i u źródeł rzeki  Athi.

Podróż przez Nairobi była męcząca. Niekończące się korki, zapchane ronda, brudne ulice, spoceni przechodnie, poobijane samochody oto większość obrazów przedmieści Nairobi. Patrząc na to trudno było mi uwierzyć ze miasto znane jest z zieleni i parków. Mamy tutaj nie tylko spory Park Miejski ale również inne, m. in. popularny Uhuru Park, gdzie wielu mieszkańców szuka odpoczynku w upalne dni.Roślinność została tutaj sprowadzona i nakazana by ja zasadzić przez Johna Ainswortha. Wcześniej okolice te były niemal pustynne. W centrum miasta znajduje się również pierwszy park narodowy Kenii – Park Narodowy Nairobi, gdzie można podziwiać  dzikie zwierzęta.

Tak toczyliśmy się w wydawałoby się po nieprzejezdnym mieście przez ok 3 godz.
Gdy tylko nasz bus przystanął na chwile, zaraz zjawiali się czekający na poboczach
sprzedawcy owoców, chorągiewek, baterii i różnych innych gadżetów, wydawałoby się
potrzebnych do wszystkiego i zarazem niepotrzebnych do niczego.
Zakupiłam pęk bananów, a za niewydane resztę szylingów sprzedawca zgodził się
pozować do fotografii.

Wokół ulic rosły fioletowo kwitnące o tej porze roku rozłożyste palisandry, tworzące
bajeczne aleje. Gdzie nie gdzie rosły również rozłożyste akacje, których parasolowate
sylwetki dawały cień ludziom i zwierzętom.
Na czubkach drzew oraz na lampach ulicznych siedziały wielkie marabuty. Osiągają one
do 1,5m wysokości a rozpiętość ich skrzydeł może mierzyć aż 260cm. Te duże zwierzęta
zrywały się z gałęzi z gracja i lekkością i szybowały nad brudnymi zatłoczonymi ulicami
Nairobi. Widok całych stad tych rosłych skrzydlatych mięsożerców w samym centrum
kenijskiej metropolii był niesamowity. I tak jak samo miasto pozostanie na długo w mej
pamięci.

Jechaliśmy w stronę płaskowyżu centralnego. Nadające się do zamieszkania tereny z
uwagi na uwarunkowania klimatyczne i powierzchniowe leżą przeważnie na wysokości
od 1800 do 3000 m n.p.m. Uważa się, że na Płaskowyżu Centralnym panuje jeden z
najlepszych klimatów świata. Co ciekawe biorąc pod uwagę , ze znajdujemy się
właśnie w tej części świata ,nie występują tu także tropikalne choroby spotykane na
nizinach. Główną atrakcją Płaskowyżu są góry - dzikie pasmo Aberdare oraz skryty w
chmurach, spowity śniegiem szczyt masywu Kenia.Najwyższy szczytem Gor Aberdare
jest Ol-Doinyo Lesatima (3999 m n.p.m.) jest trzecim co do wysokości szczytem Kenii.
Pasmo długości ok. 60 km biegnie z północy na południe. W 1950 r. utworzono tu park
narodowy o powierzchni 767 km2. Góry pokrywają różne formacje roślinne, zobaczyć
tutaj można dżungle, geste bambusowe lasy, czy tez alpejska roślinność na wysoko
położonych wrzosowiskach. Niższe zbocza upodobały sobie liczne gatunki zwierząt, m.
in. słonie, bawoły, guśćce, lwy, hieny i wiele innych.

Ok godz 14 zatrzymaliśmy się na lunch w uroczym miejscu zwanym Country Club.
Club znajduje się na wzgórzu Mweiga, z którego rozpościera się fenomenalny widok na
masyw Kenia i równiny Laikipia.

Ten kompleks gastronomiczno-wypoczynkowy otoczony jest przepiękna fauna i flora.
Ze smakiem zjadłam kaszę z kurczakiem popijając popularnym tutaj piwem Tusker.
Dookoła mnie rozciągała się polana porośnięta akacjami . Restauracja otoczona była
barwnie kwitnąca plumeria, która pięknie pachniała, gdzie nie gdzie znajdowały się
piękne alejki agaw i aloesów.Śpiewające ptaki, pachnące kwiaty, spacerujące między
akacjami dostojne żyrafy, wszystko to spowodowało ze po wyśmienitym jedzeniu i
butelce Tuskera cala moja grupa współtowarzyszy podroży wraz ze mną byliśmy omal
zdecydowani aby w nieodległej przyszłości zakupić działkę na tym terenie i osiąść na
stałe by prowadzić błogie i spokojne życie.

Po godzinie musiałam oderwać się od marzeń i udać się w dalszą podróż, zwłaszcza że
najciekawsze było przede mną. Ok 20 km od klubu znajdował się mój hotel-Arka. Nazwę
swoja zaciągał z opowieści biblijnych. Tak jak Arka Noego chroniła go i zwierzęta przez
potopem, tutaj moja Arka była zamkniętym szczelnie schronieniem dla podróżników
przez dzikimi zwierzętami. Dzięki tak położonemu- w środku parku narodowego hotelu
przy naturalnym wodopoju każdy podróżny może obserwować zwierzęta. Podobnie
również tez jak Arka Noego-hotel Arka zbudowany jest wyłącznie z drewna.
Wodopój jest oświetlany nocą co umożliwia praktycznie cala dobę doświadczać bliskość
zwierząt. Codziennie o 17 odbywa się karmienie ptaków w wielkich karmnikach
powieszonych wokół hotelu. A w Parku Aberdare jest ich ok. 250 gatunków.

Póki ciągle było widno udałam się na drewniany mostek, wokół którego wisiały
karmniki dla ptaków.W dali na porośniętych drzewami zboczach udało mi się dostrzec
dosyć dużą rodzinę słoni. Podążały zapewne do wodopoju, który jest jednym z
ulubionych w parku miejscem dla słoni i bawołów, nie tylko ze względu na wodę ale
i solanki wokół zalewu.Licząca sobie 8 osobników w tym troje młodych rodzina słoni
posuwała się w moja stronę. Z przyjemnością obserwowałam te największe lądowe
zwierzęta na Ziemi, bo osiągające wysokość w kłębie nawet do 3,4m a wagę do 6 ton.
Słońce już zaszło, wiec udałam się na taras hotelowy. Po zachodzie słońca most jest
zamykany. W hotelu na każdym z trzech poziomów znajduje się taras z widokiem
na wodopój i zwierzęta. Dwa dolne są oszklone, górny zaś nie. Na samym dole jest
restauracja, gdzie zajadając kolacje czy popijając drinka można mieć obok siebie w
odległości kilku-kilkunastu metrów słonia, bądź lamparta .

Gdy weszłam na górny nieoszklony taras ukazał się przede mną niezapomniany widok.
Przy wodopoju stało stado ok. 40 bawołów, kilka słoni a w bezpiecznej odległości
obserwowało nas stado hien. Bawoły wylizywały sol z ziemi, podobnie zresztą jak i
słonie. Wkrótce nadeszła obserwowana przeze mnie wcześniej rodzina słoni.
Zwierzęta raz po raz podchodziły do wody aby się napić , to przeganiały natrętów z
innego obcego stada, balowy pobukiwały, samce toczyły walki, słonie trąbiły, wkrótce
pojawiły się harcujące guśćce, a hieny bacznie obserwowały cale to widowisko,
podobnie jak i ja.
W każdym pokoju hotelowym przy łóżku znajduje się buzzer czyli dzwonek, który
informuje śpiących nocą gości o wydarzeniach przy wodopoju. Pojedynczy dzwonek
oznacza przy wodopoju jest słoń, podwójny dzwonek to –pojawił się nosorożec a
potrójny mamy obok hotelu lamparta. Ważny jest tez poczwórny dzwonek, który budzi
gości tylko gdy miejsce ma niezwykle widowisko, np. lampart atakujący antylopę itp.

Po kolacji posiedziałam przez chwile w salonie przy kominku gdzie pracownicy hotelu
snuli legendy i opowieści dotyczące tego zakątka Ziemi. Miedzy innymi usłyszałam
niezwykła opowieść o nosorożcach, samicy i młodym. Przybyli do wodopoju i nie
spodobało się to stadzie słoni, które było tutaj pierwsze. Rozwścieczone słonie
zaatakowały młode nosorożca. Bohaterska matka aby ratować swoje młode zasłoniła je
własnym ciałem i potężne ciosy słoni zabiły ja na miejscu. Młodego nosorożca uratowali
pracownicy hotelu zaś głowa wspanialej matki wisi wypchana na ścianie nad kominkiem
i przypomina nie tylko na co zdolna jest matka aby ochronić swe dziecko ale również jak
śmiertelnie niebezpieczna i nieprzewidywalna jest Afryka.



{gallery}relacje/kenia1{/gallery}

podziemia

podziemia

miasta

miasta

zamki i pałace

zamki i palace

skanseny

skanseny

parowozownie

parowozownie

muzea

muzea

miejsca wyjątkowe

miejsca wyjatkowe

forty i twierdze

forty i twierdze

zabytki sakralne

zabytki sakralne

Woda

spływy kajakowe

splywy kajakowe

polecane rejsy

polecane rejsy

imprezy

imprezy wodniakow2

Żaglowce

Góry

rajdy, zloty

rajdy i zloty

imprezy górskie

imprezy gorskie

szkolenia

szkolenia porady

testy sprzętu

testy sprzetu

przewodnicy

baza przewodnikow

schroniska

schroniska gorskie

fotorelacje

fotorelacje

wyprawy

wyprawy

serwisy pogodowe

 SERWIS POGODOWY

komunikaty GOPR, TOPR

 
komunikaty GOPR TOPR

 

 

 

mapy Tatr online

 

Małopolska Gościnna

SKANSENY I MUZEA PLENEROWE W MAŁOPOLSCE 3   Zamki i obiekty obronne w Małopolsce 2  PODZIEMIA W MAŁOPOLSCE 2
 
 
Wybrane i polecane szlaki rowerowe
 

Aleja Podróżników, Odkrywców i Zdobywców

 
 
 
testy sprzętu outdoorowego
 
gmina Złoty Stok atrakcje
 

Polecamy

Obiekty UNESCO w Polsce

 
Polskie obiekty na Liście UNESCO
 
Szczyty Tatr Polskich alfabetycznie
 

szczyty pasm górskich w Polsce

 
niebezpieczne zwierzęta w Polsce
 
najbardziej niebezpieczne lotniska na świecie
 
najniebezpieczniejsze rośliny świata
 
najwyższe drzewa świata
 
najdłuższe mosty świata
 
najdziwniejsze budynki świata
 

Odwiedza nas 131 gości oraz 0 użytkowników.