Nazwa użytkownika   Hasło   Pamiętaj mnie     Przypomnieć login?   Zarejestruj się  

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter
 
MIEJSCA WYJĄTKOWE     MIASTA     GÓRY     WODA     PODZIEMIA     ZAMKI I PAŁACE     ZABYTKI SAKRALNE     PAROWOZOWNIE      SKANSENY    MUZEA     FORTY I TWIERDZE     EUROPA     ŚWIAT   KONKURSY     WSPIERAMY     CIEKAWOSTKI     MEDIA     NEWSY     REKLAMA
 
 
konkurs strona baner

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
 
Egipt – w cieniu Placu Tahrir
Łukasz Bejster



Kair – miasto legenda, tygiel kultur, symbol walki o wolność. Miasto pełne różnic: z jednej strony nowoczesne drapacze chmur, z drugiej ciasne uliczki przepełnione zapachem orientu. Zachwyca swą wielkością, nieprzewidywalnością, ale też przeraża niewyobrażalnym chaosem. Działa na ludzi jak narkotyk. Jeśli raz poczujesz magię tego miasta, będziesz już tylko myślał jak do niego wrócić.

Nazywany jest również: Masr - miasto-państwo. Nazwa idealnie odzwierciedla sytuację panującą w Egipcie. To właśnie na to miasto, od kilku miesięcy zwrócone są oczy całego świata oczekujące na najświeższe informacje ze słynnego już Placu Tahrir.

To tutaj setki tysięcy Egipcjan dzięki niesamowitej determinacji doprowadziło do odsunięcia od władzy Hosniego Mubaraka – tyrana, przez 30 lat rządzącego Egiptem. Wydarzenie to rozpoczęło „arabskie przebudzenie” i dało nadzieje wielu ludziom na możliwość obalenia skostniałych reżimów.


A jak wygląda sytuacja po tych krwawych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy? Niestety nie tak, jak wyobrażali sobie to demonstranci. Władzę przejęło wojsko i dopiero po licznych zamieszkach, kolejnym rozlewie krwi, armia składa obietnicę oddania władzy cywilom. Nie wierzą w to Egipcjanie, którzy nadal pozostali na placu. Boją się, że ich walka pójdzie na marne, a nad ich państwem znowu „zajdzie słońce”. Boją się kolejnego dyktatora.

Przychodząc na plac Tahrir byłem pełen obaw. Nie wiedziałem, czego się spodziewać. W hotelu ostrzegali mnie, że to nie jest najlepszy pomysł. Jednakże wolałem zaryzykować i nie zawiodłem się. Widok był wręcz niesamowity: tysiące ludzi, setki namiotów, transparentów, krążący wokół sprzedawcy, liczne budki z jedzeniem. Tahrir stanowi swego rodzaju miasto w mieście. Po kilku rundkach wokół placu, usiadłem na murku, zamówiłem herbatę od okolicznego sprzedawcy i zapaliłem papierosa. Nie minęło kilka minut, gdy podchodzi do mnie młody chłopak z zapytaniem skąd jestem i co robie w tym tłumie.
Szybko złapaliśmy wspólny język. Tatu – tak mi się przedstawił. Jest barmanem w jednym z hoteli w Hurghadzie, a na placu jest już prawie od roku. Nocuje wraz z przyjaciółmi w prowizorycznym namiocie, nieopodal miejsca gdzie kupiłem herbatę. Takich namiotów na placu są setki. Codziennie pojawiają się nowe i znikają te, których właścicielom zabrakło determinacji, żeby pozostać dłużej. Po godzinie dołączają do nas przyjaciele Tatu. Są to młodzi, niezwykle otwarci i przyjaźni ludzie. Przepełnieni pozytywną energią, pełni młodzieńczej pasji. Chcą zmieniać świat, swój kraj, chcą żyć w nowym, lepszym Egipcie. Są zdeterminowani, ale w ich oczach nie ujrzymy najmniejszego śladu agresji. Oni nie chcą walczyć. Brzydzą się bronią, przemocą. Marzą tylko o wolnym kraju, w którym będą mogli godnie życie. Ich jedyną bronią jest krzyk, wymachiwanie rękami, noszenie transparentów. Skarżą się na brutalność policji, która ich bije, często tylko dlatego, że są na placu.


Po kilku godzinach spędzonych na wspólnych rozmowach proponują mi wycieczkę po placu i okolicznych uliczkach. Chcą pokazać jak naprawdę wygląda ich sytuacja i jak bardzo różni się od tej przedstawionej w mediach. Na początek zabierają mnie na ulicę Magles al Shaeb. Jest to jedno z najważniejszych miejsc dla demonstrantów. Na tej niewielkiej ulicy znajdują się budynki parlamentu oraz Ministerstwa Transportu. Koczują tutaj setki ludzi. Zbudowali niewielki obóz, ograniczony z obu stron barykadami. Niezwykle zadziwiła mnie sytuacja, że musiałem się wylegitymować przed wejściem na ulicę. Okazało się, że punkty kontrolne przygotowali sami demonstranci, w obawie przed infiltracją, przez agentów służb bezpieczeństwa. Po chwili przedstawiają mi 12 – latka Aliego. Mieszka na placu od kilku miesięcy. Jest porządkowym. Jeśli potrzebujesz coś do jedzenia, zwróć się do niego, a po paru minutach dostaniesz herbatę i coś do przegryzienia. W nocy na ulicy zbierają się młodzi ludzie, przynoszą gitary, śpiewają, rozmawiają. Jednakże w ich oczach ciągle dostrzegam wielki żal, rozczarowanie. Nie o taki Egipt walczyli. Młodzi nie widzą przyszłości w swoim kraju. Chcą z niego uciec. Wyjechać w miejsce, gdzie ich prawa będą szanowane, gdzie będą mogli normalnie pracować, studiować, aż wreszcie gdzie będą mogli się cieszyć wolnością i młodością.

Kolejnym etapem wycieczki jest ulica Mohammed Mahmoud. Ulica ta stała się symbolem męczeństwa i walki o wolny Egipt. To właśnie tutaj dochodziło do najcięższych starć z policją. Dla wielu ulica ta byłem miejscem ich ostatniej bitwy, bitwy z której już nie wracali. Według władz w ostatnich potyczkach zginęło tutaj około 50 osób, według moich informatorów około 150-200 osób. Dzisiaj na ulicy jest spokojnie, nie widać demonstrantów. Na końcu ulicy wojsko ustawiło betonowy mur mający na celu zatrzymanie rozlewu krwi. Chwilowo mur powstrzymuje agresję, ale duża w tym zasługa młodych ludzi, którzy zabezpieczają wejście do ulicy i nie dopuszczają nikogo w pobliże muru.

Następnego dnia moi przyjaciele zapraszają mnie na śniadanie do swojego namiotu. Pomimo, że nie mają dużo, dzielą się wszystkim. Przebywając kilka dni w Egipcie zadziwiła mnie gościnność tego narodu. Są to niezwykle otwarci i przyjaźni ludzie. W potrzebie zawsze zaoferują coś do picia czy zjedzenia, czasem nawet pożyczą pieniądze. Jednakże musimy być bardzo uważni. Nie wszyscy są bezinteresowni. Część Egipcjan widząc turystów myśli tylko o tym jak na nich zarobić. Dlatego często pod pozorem gościnności, kryję się chęć oskubania turysty z jak największej kwoty.

Dwa dni spędzone na Placu Tahrir wiele mnie nauczyły. Pokazały mi coś, co moje pokolenie mogło usłyszeć tylko z opowieści swoich rodziców, bądź przeczytać w książkach. A nasza sytuacja z czasów PRL-u niewiele się różni od tej w Egipcie. Ukazały mi również, jak bardzo ludzie w krajach arabskich są zmęczeni reżimami. Sam fakt, że tysiące Egipcjan pozostaje na placu od kilku miesięcy, idealnie obrazuje ich determinację i chęć wywalczenia nowego, lepszego Egiptu.

Każdy na placu, jak i na świecie zadaję sobie pytanie: jak długo jeszcze potrwa ta rewolucja? Odpowiedź jest tylko jedna: kiedy wygra wolność!

P.S Nie odradzam wyjazdów do Egiptu. Jest bardzo bezpiecznie. W miejscowościach turystycznych jest dużo policji i wojska, które dbają o spokojny wypoczynek przyjezdnych. Rewolucja toczy się tylko i wyłącznie na Placu Tahrir i jego najbliższych okolicach. Jeżeli będziemy omijać to miejsce, nic nam się nie stanie. Jednakże zwracam uwagę na konieczność zachowania dużej ostrożności.

2011-12-07
Pilot wycieczek
Łukasz Bejster


Tatu – 23-letni barman z Hurghady. Mieszka na placu od 11 miesięcy. Na pytanie kiedy
wróci do domu, odpowiada: kiedy skończymy walczyć o wolność.


Na Placu Tahrir, nawet dzieci biorą udział w demonstracjach.


Zdjęcie Ahmeda – obraz tego, co robi policja z demonstrantami.


Ojciec Ahmeda, w czasie demonstracji pokazywał zdjęcia rannego syna.


Malcolm zawsze zaczyna dzień od lektury gazety. Może dziś odnajdzie siebie na zdjęciu z
demonstracji?


Jedna z kobiet w czasie demonstracji, rozpacza po utracie syna.


Demonstranci pomagają sobie nawzajem


Krzyk wolności.


Drewniane skrzynki symbolizują trumny zabitych przez policję demonstrantów. Co jakiś
czas młodzi ludzie biorą je na swoje barki i rozpoczynają pochód, mający uczcić ich pamięć.


Na Placu Tahrir koczują nie tylko młodzi ludzie.


Jeden z rannych demonstrantów.


Punkt kontrolny przy wejściu na ulicę Magles al Shaeb.


„Wartownicy” na służbie w punkcie kontrolnym.


Budynki rządowe nadal są pilnowane przez wojsko.


Flaga Egipska – pozostałość po niedawnej demonstracji.


Ulice wylotowe z Placu Tahrir są pilnowane przez wojsko.


Boczna odnoga od ulica Mohammed Mahmoud – miejsce najbardziej krwawych
zamieszek z policją.


Okolice ulicy Mohammed Mahmoud – według egipskiej telewizji w ostatnich walkach
zginęło około 50 osób. Według demonstrantów 150 – 200…


Na końcu ulicy Mohammed Mahmoud wojsko postawiło mur mający zakończyć krwawe
potyczki. Mur stał się dla Egipcjan symbolem walki o wolność.


Transparent, na którym znajdziemy portrety osób poległych w walce z policją.


Demonstracje zabezpieczane są przez fachową opiekę medyczną.


Plac Tahrir – kolejna demonstracja, tym razem pokojowa.


Sayd – 13 – letni chłopak, na placu od kilku tygodni.

podziemia

podziemia

miasta

miasta

zamki i pałace

zamki i palace

skanseny

skanseny

parowozownie

parowozownie

muzea

muzea

miejsca wyjątkowe

miejsca wyjatkowe

forty i twierdze

forty i twierdze

zabytki sakralne

zabytki sakralne

Woda

spływy kajakowe

splywy kajakowe

polecane rejsy

polecane rejsy

imprezy

imprezy wodniakow2

Żaglowce

Góry

rajdy, zloty

rajdy i zloty

imprezy górskie

imprezy gorskie

szkolenia

szkolenia porady

testy sprzętu

testy sprzetu

przewodnicy

baza przewodnikow

schroniska

schroniska gorskie

fotorelacje

fotorelacje

wyprawy

wyprawy

serwisy pogodowe

 SERWIS POGODOWY

komunikaty GOPR, TOPR

 
komunikaty GOPR TOPR

 

 

 

mapy Tatr online

 

Małopolska Gościnna

SKANSENY I MUZEA PLENEROWE W MAŁOPOLSCE 3   Zamki i obiekty obronne w Małopolsce 2  PODZIEMIA W MAŁOPOLSCE 2
 
 
Rowery - wybierz na Ceneo.pl
 
Wybrane i polecane szlaki rowerowe
 

Aleja Podróżników, Odkrywców i Zdobywców

 
 
 
testy sprzętu outdoorowego
 
gmina Złoty Stok atrakcje
 

Polecamy

 
 
 
Bieganie - sprawdź opinie
 
 
Najpiekniejsze Miejsca w Tatrach baner

Obiekty UNESCO w Polsce

 
Polskie obiekty na Liście UNESCO
 
Szczyty Tatr Polskich alfabetycznie
 

szczyty pasm górskich w Polsce

 
niebezpieczne zwierzęta w Polsce
 
najbardziej niebezpieczne lotniska na świecie
 
najniebezpieczniejsze rośliny świata
 
najwyższe drzewa świata
 
najdłuższe mosty świata
 
najdziwniejsze budynki świata
 
Telefony - sprawdź na Ceneo.pl
 

Turystyka - zobacz na Ceneo

Najtańsze noclegi na całym świecie - zaplanuj swoją podróż

Booking.com

Odwiedza nas 219 gości oraz 0 użytkowników.