Peter Hamor

 Peter Hamor

 

Peter Hámor to słowacki alpinista i himalaista z Popradu. Zdobył Koronę Ziemi - najwyższe szczyty na wszystkich kontynentach oraz 10 ośmiotysięczników (Mount Everest, K2, Lhotse, Makalu, Annapurna, Kanczendzonga, Gasherbrum I i II, Cho Oyu i Broad Peak).
Wielokrotnie wspinał się z Polakami - Piotrem Pustelnikiem i Piotrem Morawskim. Z Peterem rozmawiałem podczas biwaku zimowego WinterCamp 2014.
 
 
 

 

Albin Marciniak: 14 stycznia w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie zostało wszczęte śledztwo w sprawie narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego, którzy zginęli w czasie zejścia po zdobyciu Broad Peak w marcu 2013 roku. Postępowanie ma na celu wyjaśnienie czy wspinaczom zapewniono bezpieczeństwo, a więc jak przebiegało przygotowanie i organizacja wyprawy. Zaplanowane są przesłuchania świadków. Prokurator musi w tym postępowaniu poznać przepisy prawa Pakistanu. Co o tym sądzisz jako himalaista?

Peter Hámor: Boję się. To absolutny precedens. Inaczej na góry patrzy się zza biurka, inaczej - stojąc tam wysoko. Boję się, że padną oskarżenia na ludzi, których nie powinno to dotknąć, a po każdej kolejnej wyprawie, będzie „ekspedycja” sędziów i prokuratorów szukających błędów.

Może powstanie nowy zawód prokurator-himalaista.

Tak, tak, będą szkolenia prokuratorów wysokogórskich (śmiech). Wydaje mi się, że komisja PZA złożona z doświadczonych himalaistów wykonała już wystarczającą pracę i dalsze działania nie są potrzebne.

Jak oceniasz postawę Krzysztofa Wielickiego?

Z mojego punktu widzenia zrobił wszystko, co mógł. Ekspedycje zmieniły się od czasów Gálfy’ego (Ivan Gálfy, ur. 1933, zm. 2011, słowacki ratownik, taternik i himalaista, w latach 70. Był kierownikiem większości czechosłowackich wypraw wysokogórskich, zdobył Makalu i Nanga Parbat – przyp. red.) i Zawady. Są mniejsze, szybsze, wspinacze są większymi indywidualistami, a kierownicy raczej doradcami. Nie ma już wojskowego drylu.

Jesteś blisko polskiego środowiska alpinistycznego. Jaką widzisz przyszłość dla Polskiego Himalaizmu Zimowego bez Artura Hajzera?

Myślę, że Polacy będą jeździć zimą w Himalaje, dopóki nie zdobędą K2.

Chciałbyś być uczestnikiem jednej z tych wypraw?

Nie lubię zimna, więc nie wiem (śmiech). Wspinałem się wielokrotnie zimą w Tatrach, ale nigdy nie byłem o tej porze roku w Himalajach. Może kiedyś spróbuję.

Mieszkasz po drugiej stronie Tatr; czy poznałeś nasz kraj?

Spędzam w Polsce dużo czasu. Lubię i Polskę, i Polaków. Często odwiedzam Kraków, do Zakopanego wyskakuję w weekend na herbatkę i gofra, byliśmy z Marią na Babiej Górze, chodzimy po Tatrach. Dwa lata temu weszliśmy na Giewont, teraz chcemy przejść Orlą Perć.

Jaki był Twój pierwszy kontakt z górami?

Urodziłem się w Tatrach (śmiech). Gdy miałem 17 lat, wszedłem na Koprowy Wierch (Kôprovský štít). To było moje pierwsze, poważne doświadczenie. Rzuciłem piłkę i hokej dla gór.

Co było po Tatrach?

Wspinałem się u nas kilka lat, po czym przeskoczyłem od razu w góry wysokie. W 1986 r. pojechałem w Pamir na Pik Korżeniewskiej. Alpy przerzuciłem do trzeciej rundy (śmiech). Północna Eigeru, północna ściana Matterhornu, Grandes Jorasses przyszły dopiero po pierwszym siedmiotysięczniku.

Po Piku Korżeniewskiej poznałeś Marię.

Tak, wróciłem z Pamiru i okazało się, że mamy nową dziewczynę w klubie alpinistycznym. I jest teraz moją żoną (śmiech).

Połączyła Was górska pasja i jesteście już razem 26 lat.

Razem weszliśmy nawet na Aconcaguę. Himalaje są inne, tam się cierpi. Realnie i metaforycznie. A ja nie chcę, żeby Maria cierpiała.

Masz jeszcze alpinistyczne marzenie?

Móc wspinać się jak najdłużej. Chciałbym wejść na Gerlach, gdy będę miał 100 lat.

 

 

http://ocdn.eu/images/pulscms/MmE7MDMsMjZjLDAsMCwxOzAzLDAsMjU4LDAsMQ__/3f003cc59e67bcff27db0af221f5fd23.jpg
 
 
Peter Hámor (w środku) z Piotrem Pustelnikiem (z prawej) i Piotrem Morawskim
 
 
 

Pokrewne artykuły

Administratorem Twoich danych osobowych jest Fundacja Klubu Podróżników Śródziemie Aleja Podróżników KRS: 0000556344 na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b RODO. Skontaktować się z nami możesz mailowo alejapodroznikow@gmail.com

Jeżeli chcesz wykorzystać materiały naszego autorstwa zamieszone na portalu skontaktuj się z nami: alejapodroznikow@gmail.com